| Opis nagrania |
Dziekan Wydziału Instrumentalnego Akademii Muzycznej w Bydgoszczy, pianista, solista, pianista kameralista, pedagog, prezes Fundacji im. Piotra Orawskiego, dyrektor festiwalu Muzyka w willi Blumwego. Do niedawna szef wydawnictwa akademickiego Sagittaria.
„[...] Może powinienem być aktorem, a nie muzykiem. To jest zawsze duża odpowiedzialność i niezależnie, czy grasz w jakiejś konstelacji kameralnej, czy grasz jako solista, to jest trochę nieprzewidywalne, kiedy się pojawi ten stres. Czasami to jest związane z warunkami (...) można być bohaterem w ćwiczeniu, ale dopiero jak się wychodzi na scenę i trzeba to skonfrontować z orkiestrą, która jest też specyficznym tworem, bo pewne rzeczy sobie możemy inaczej wyobrażać, to może zestresować. Nie ufam nawet muzykom, którzy mówią, że się nie stresują, bo chyba to nawet byłoby nie fair. W grę wchodzi nasza prywatna reputacja jako wykonawcy no i przede wszystkim ktoś zapłacił za to, żeby nas posłuchać, więc zasługuje na to, żeby dostać produkt naprawdę na wysokim poziomie. Jak to nas przestanie stresować, to chyba nie ma po co grać...” |